Wakacje w Jastarni z dzieckiem – nasza historia z Półwyspu Helskiego

Rodzinne wakacje nad Bałtykiem – zobacz, dlaczego Jastarnia to idealne miejsce na wakcje z dzieckiem.

Czego się dowiesz z tego artykułu

Kiedy zaczęliśmy planować letnie wakacje, mieliśmy jeden cel: znaleźć miejsce, które zachwyci naszą 6-letnią Zosię, da nam chwilę oddechu i pozwoli wszystkim naprawdę odpocząć. Po wielu godzinach przeglądania ofert wybraliśmy Jastarnię. I wiecie co? To był strzał w dziesiątkę.

Dlaczego akurat Jastarnia?

Jastarnia to niewielkie miasteczko na Mierzei Helskiej, położone mniej więcej w połowie drogi między Władysławowem a Helem. Ma coś, czego nie znajdziecie nigdzie indziej w Polsce poza półwyspem – dwie plaże. Z jednej strony bezkresny Bałtyk, z drugiej spokojna Zatoka Pucka.

Zatoka okazała się prawdziwym skarbem. Płytka woda ciągnie się nawet do 100 metrów od brzegu, dzięki temu Zosia swobodnie mogła pluskać się w wodzie, która nagrzewa się szybciej niż na otwartym morzu. Dla mnie, jako mamy pełnej obaw, ta płycizna była gwarancją spokojnego odpoczynku.

Gdzie wybraliśmy nocleg i jak się przygotować do wakacji w Jastarni

Zdecydowaliśmy się na apartament niedaleko centrum Jastarni – około 10 minut spacerem od molo. Chcieliśmy mieć swoją małą bazę z kuchnią, co było ogromną wygodą, gdy Zosia nagle o 15.00 chciała kanapkę. Naszym zdaniem Jastarnia ma dobrze rozwiniętą bazę noclegową – od eleganckich hoteli aż po kwatery prywatne czy niewielkie pensjonaty z pokojami gościnnymi. Każdy pewnie znajdzie coś dla siebie.

Praktyczna rada: Jeśli przyjeżdżacie samochodem w sezonie, przygotujcie się na wyzwanie ze znalezieniem parkingu. My zostawiliśmy auto przy apartamencie i przez cały tydzień poruszaliśmy się pieszo. Jastarnia jest na tyle mała, że wszędzie można dojść w 15-20 minut.

Co do pakowania – standardowa lista plażowa nad polskim morzem plus koniecznie kurtka wiatrówka. Wieje tu naprawdę mocno, nawet w słoneczne dni. Taki urok półwyspu…

Pierwsze dni – oswajanie się z Morzem Bałtyckim

Pierwszego dnia poszliśmy na plażę od strony Bałtyku. Piękna, szeroka, z delikatnym piaskiem – idealna do budowania zamków. Ale fale dla małej Zosi były trochę przytłaczające. Drugiego dnia spróbowaliśmy Zatoki Puckiej i od razu zobaczyliśmy różnicę.

Zatoka Pucka ma węższe plaże, ale świetne warunki dla dzieci – woda jest płytka i cieplejsza. Zosia mogła swobodnie biegać, pluskać się i czuła się bezpiecznie. My też mogliśmy w końcu odetchnąć, jak na urlop przystało.

Moja rada: Jeśli macie małe dziecko (do 8-9 lat), Zatoka Pucka to lepszy wybór na start. Bałtyk zachowajcie na spacery i budowanie gigantycznych zamków.

Wieczorami chodziliśmy na deptak – główna ulica to Sychty. Pełno tu małych knajpek, punktów z lodami i pamiątkami. Za to molo i port w Jastarni to świetne miejsce na wieczorny spacer – można poobserwować cumujące kutry rybackie. To był nasz codzienny rytuał: spacer na molo, obserwowanie łodzi i koniecznie – gofry lub lody na koniec dnia.

Dzień w Helu – fokarium i spotkanie z fokami

To był najważniejszy dzień naszych wakacji. Hel to dosłownie 20 minut pociągiem z Jastarni. Bilety kupiliśmy na miejscu na dworcu – żadnych kolejek, żadnego stresu.

Fokarium w Helu to część Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, która prowadzi działalność mającą na celu ochronę fok szarych żyjących w Bałtyku. To nie zoo ani park rozrywki – to miejsce, gdzie foki są leczone, badane i przygotowywane do wypuszczenia na wolność.

Weszliśmy około 10:30, żeby zdążyć na karmienie o 11:00. Wejście obsługuje automat, który przyjmuje  5-złotowe monety. I nasza rada – przed karmieniem tworzy się spora kolejka, więc przyjdźcie 20-30 minut wcześniej, jeśli chcecie zająć dobre miejsce.

Zosia była oszołomiona. Widzieć foki z bliska, jak jedzą rybę, wykonują proste sztuczki, to była magia. Opiekun fok przez cały pokaz opowiadał ciekawostki – my, dorośli, dowiedzieliśmy się tyle samo co Zosia.

Ile czasu zarezerwować? My spędziliśmy tam prawie 2 godziny. Spokojnie obejrzeliśmy karmienie, zwiedziliśmy małą wystawę.

Po fokarium zjedliśmy obiad w jednej z knajpek przy bulwarze – Zosia wybrała rybę z frytkami, a my spróbowaliśmy lokalnej zupy rybnej. Pyszna, treściwa i idealnie doprawiona. Wróciliśmy pociągiem po południu, Zosia spała przez całą drogę – zmęczona, ale taka szczęśliwa!

Surfingowa przygoda – obserwujemy i próbujemy

Zatoka Pucka to raj dla kitesurferów i windsurferów (wspominałam już o wietrznej pogodzie, prawda?). Jastarnia i sąsiednie miejscowości (np. Kuźnica) mają doskonałe warunki do kitesurfingu i windsurfingu, dlatego rejon ten często nazywa się polską stolicą sportów wodnych. Dla nas, laików, to był niesamowity spektakl.

Każdego dnia Zosia obserwowała kolorowe latawce i deski sunące po wodzie. Pytała, czy ona też może spróbować. Po trzech dniach takich pytań, zdecydowaliśmy się zapytać w jednej ze szkółek przy molo.

W Jastarni działają obozy windsurfingowe dla dzieci już od 8 roku życia. Zosia ma 6 lat, więc była jeszcze za mała na pełny kurs, ale udało nam się umówić na lekcję próbną dla rodzin. Instruktor pokazał jej, jak trzymać małą deskę, jak łapać równowagę i jak reagować na wiatr.

Nie ukrywam, że to było jedno z najfajniejszych doświadczeń naszych wakacji. Zosia była dumna jak paw, a my zanotowaliśmy sobie: za dwa lata wracamy na pełny kurs!

Port w Jastarni – ryby prosto z kutra

Pewnego ranka postanowiliśmy iść do portu rybackiego. Port w Jastarni znajduje się od strony Zatoki Puckiej – cumują w nim kutry rybackie oraz łodzie pasażerskie.

Trafiliśmy idealnie – kutry właśnie wracały z nocnego połowu. Zosia była zafascynowana całą operacją wyładunku, a my skusiliśmy się na świeże ryby prosto z pokładu. Kupiliśmy flądry i tego samego wieczoru przygotowaliśmy sobie kolację w apartamencie – ryby prosto z Bałtyku, ziemniaki, surówka. Niebo w gębie!

Co możemy Wam doradzić?

Co jeszcze warto zobaczyć

Park linowy w Juracie – Jurata to praktycznie przedłużenie Jastarni, dojdziecie tam spacerem w 20 minut. Park linowy oferuje trasy dla dzieci od 120 cm wzrostu. Zosia miała dokładnie 122 cm, więc zmieściliśmy się w limicie! Wybraliśmy trasę dla początkujących – była bezpieczna i dawała Zosi poczucie wielkiej przygody.

W Jastarni kultywuje się kaszubskie tradycje, a tablice z nazwami ulic są po polsku i kaszubsku. Zosia była zafascynowana, że te same ulice mają „dwie nazwy”. To był dla nas nieoczekiwany bonus edukacyjny.

Bunkry – okolica słynie z fortyfikacji ukrytych w lesie. W tym roku jeszcze się na to nie zdecydowaliśmy, ale następnym razem…

Kiedy jechać?

My byliśmy w drugiej połowie lipca. Pełen sezon, dużo ludzi, ale nie katastrofalnie tłoczno. Gdybym miała wybierać ponownie, zastanowiłabym się nad czerwcem lub końcem sierpnia – mniej turystów, ciepła woda i nadal pełnia atrakcji.

Co nas zaskoczyło w Jastarni?

Pozytywnie:

  • Jak Jastarnia jest przyjazna rodzinom – wszędzie krzesełka dla dzieci, menu dziecięce, życzliwość;
  • Bezpieczeństwo Zatoki Puckiej – mogliśmy naprawdę odpocząć;
  • Różnorodność – od leniwego plażowania po aktywności wodne;
  • Fokarium – absolutnie numer jeden dla dzieci.

Co można poprawić?

  • Parking w sezonie to wyzwanie;
  • Wietrznie – trzeba być przygotowanym na mocny wiatr.

Zachęcamy i polecamy

Wakacje w Jastarni z dzieckiem to był strzał w dziesiątkę. Jeśli szukacie miejsca, które połączy bezpieczeństwo, autentyczność i prawdziwy wypoczynek – to jest to. Nie jest to kurort z all inclusive i animatorami przy basenie. To coś lepszego – prawdziwe wakacje, gdzie możecie spędzić czas razem, odkrywać nowe miejsca i dać dziecku przestrzeń do zabawy.

Z naszego doświadczenia wynika, że Jastarnia to idealne miejsce na pierwszy wyjazd dziecka nad morze. Zatoka Pucka daje poczucie bezpieczeństwa, atrakcji jest wystarczająco dużo, żeby było ciekawie, ale nie za dużo, żeby się przemęczyć.

Moja rada? Jedźcie. Pakujcie walizki, bierzcie dzieciaki i dajcie sobie szansę na spokojne, rodzinne wakacje w sercu Półwyspu Helskiego. Nie pożałujecie.

PS: Zosia już pyta, kiedy jedziemy znowu. Za dwa lata planujemy wrócić i zapisać ją na tygodniowy obóz windsurfingowy. 

Podsumowanie

Pobierz darmową checklistę:

Co spakować dziecku na narty

Przeczytaj także:

Ferie zimowe 2026 – terminy
Rankingi i rekomendacje

Ferie zimowe 2026 – terminy

Planujesz zimowy wyjazd dla dziecka i chcesz mieć jasność co do terminów ferii zimowych 2026? W tym artykule znajdziesz aktualne daty dla wszystkich województw.

Czytaj dalej »

O autorze

Udostępnij artykuł

Facebook
Twitter
LinkedIn
×