
Nasze historie
Zakopane czy Karpacz? Dwa różne klimaty, jedno zimowe rodzinne wspomnienie na lata.
Pamiętam tę grudniową niedzielę przy śniadaniu. Córka malowała coś w zeszycie, syn budował wieżę z klocków, a ja przeglądałem telefon, myśląc o nadchodzących feriach. „Gdzie jedziemy w tym roku?” – zapytała Zosia, nie podnosząc wzroku znad kredek. Janek natychmiast przerwał budowę: „Na narty! Obiecałeś, tato!” Spojrzałem na żonę. Uśmiechnęła się



